Centrum Sony Ericsson - forum SE K700i, darmowe loga, dzwonki na komórke, motywy, tapety, aplikacje i gry Java| Strony branżowe: tonershop.pl, tusze, folie do faksów



   
 
Centrum Sony Ericsson  Strona Główna

 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Dobre dowcipy!
Autor Wiadomość
AIMAR
User


Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 11
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 10 Luty 2007, 09:58   

Leży baca z Jagusią w chałupie, za oknem ciemna noc. Baca mówi:
- Jaguś,a odwróć Ty się do mnie kuciapą!
- A co? Będziesz mnie broł?? - pyta Jaguś.
- Niiii, ino bym chcioł co byś pierdziała na ścianę.
 
     
Google 

Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany:    Reklama Google





 
 
toxic8606 
Friend
TĘPICIEL GŁUPOTY



Wiek: 31
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 199
Skąd: te białe myszki ??
Wysłany: 11 Luty 2007, 21:46   

Rzecz sie dzieje na izbie przyjęć w szpitalu. Noc z soboty na niedzielę. Pogotowie przywozi Bacę. A ten leży na noszach, łeb roz...y, żebra połamane, noga złamana i zwija sie ze śmiechu. Pielęgniarka krzyczy:
- Boże pan ledwie żyje i pan się tak śmieje? Z czego?
- A bo mój szwagier mo dziś wesele a jo mom jego jaja w kieszeni :lol:
 
 
     
Beastly Beast 
User


Wiek: 29
Dołączyła: 19 Lut 2007
Posty: 5
Wysłany: 19 Luty 2007, 21:48   

Kawał trochę przeterminowany, bo już po świętach... Ale co z tego :P

Pewnego Bozego Narodzenia, bardzo dawno temu, Swiety Mikolaj przygotowywal
sie do swojej corocznej podrozy. Jednak wszedzie pietrzyly sie problemy...
Czterech z jego elfow zachorowalo, a zastepcy nie produkowali zabawek tak
szybko jak elfy, wiec Mikolaj zaczal podejrzewac, ze moze nie zdazyc...
Nastepnie pani Mikolajowa oswiadczyla mu, ze jej Mama ma zamiar wkrotce ich
odwiedzic, co bardzo zdenerwowalo Mikolaja. Na domiar zlego, kiedy poszedl
zaprzegac renifery, okazalo sie, ze trzy z nich sa w zaawansowanej ciazy, a
dwa inne przeskoczyly przez plot i zwialy - Bog jeden wie dokad. Mikolaj
zdenerwowal sie jeszcze bardziej ... Kiedy zaczal pakowac sanie, jedna z
ploz zlamala sie. Worek runal na ziemie, a zabawki rozsypaly sie dookola.
Wkurzony Mikolaj postanowil wrocic do domu na kawe i szklaneczke whisky.
Kiedy jednak otworzyl barek, okazalo sie, ze elfy ukryly caly alkohol i nic
nie bylo do wypicia... Roztrzesiony Mikolaj upuscil dzbanek do kawy, ktory
roztrzaskal sie na kawaleczki na podlodze w kuchni. Poszedl wiec po
szczotke, ale okazalo sie, ze myszy zjadly wlosie, z ktorego byla
zrobiona... I wlasnie wtedy zadzwonil dzwonek do drzwi... Mikolaj poszedl
otworzyc. Za drzwiami stal maly aniolek z piekna, wielka choinka. Aniolek
radosnie zawolal: - Wesolych Swiat, Mikolaju! Czyz nie piekny mamy dzis
dzien? Przynioslem dla Ciebie choinke. Prawda, ze jest wspaniala? Gdzie
chcialbys, zebym ja wsadzil?... Stad wziela sie tradycja aniolka na czubku
choinki....

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 10-letnia córka, oświadczając:
- Nie jestem już dziewicą.
Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
- Kryśka - mówi do żony - ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą!
Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce.
Do starszej, 20-letniej córki krzyczy:
- Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie, gdy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach młodszej siostry! I jeszcze masz w szafce wibrator!
W tej chwili odzywa się jego żona:
- Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję kablową, oglądasz pornole nawet przy małej!
No i ta twoja szmatława sekretareczka. Myślisz że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
Potem zwraca się do córki będącej powodem dyskusji:
- Jak to się stało, skarbie?
- To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą, tylko pastereczką...
_________________
If It's All Just A Game - Every Day Remains The Same...
 
     
adusia9323 
User


Dołączyła: 07 Mar 2007
Posty: 7
Wysłany: 8 Marzec 2007, 13:03   

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!

[ Dodano: 8 Marzec 2007, 12:03 ]
Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka
 
     
GUTEEK66
User



Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 5
Wysłany: 10 Marzec 2007, 21:16   

Rano w biurze:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

[ Dodano: 10 Marzec 2007, 20:16 ]
- Co jedzą blondynki dziewice?
- Pokarm dla niemowląt.
 
     
vivix 
User


Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 7
Wysłany: 15 Marzec 2007, 15:08   

Ojciec pyta małego synka, czy zna opowieść o ptaszkach i pszczółkach.
- Nie chcę nic wiedzieć! - wybuchnął chłopiec uderzając w płacz.
Zmieszany ojciec pyta go, co się stało.
- Och, tatusiu - szlochał chłopiec - kiedy miałem sześć lat, okazało się, że nie ma świętego Mikołaja, kiedy miałem siedem, że nie ma króliczka wielkanocnego, w wieku ośmiu lat dowiedziałem się, że nie ma dobrej wróżki, a w wieku dziesięciu - że to nie bocian przynosi dzieci. I jeśli teraz mi powiesz, że dorośli się nie pieprzą, to nie będę już miał w co wierzyć!






- Panie, teraz to wyższa kultura jest, nie to co kiedyś. Jedzie taki jeden z drugim, to i chętnie autostopem podwiozą, mili tacy, po drodze do knajpy zaproszą i nawet kotleta postawią.
- A kiedy to się panu zdarzyło?
- Mnie to nie, ale mojej szwagierce...





W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
- Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
- Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona
- Pomoże???
- Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.



Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.

[ Dodano: 15 Marzec 2007, 14:09 ]
Ona: Powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, wlaśnie tak.
Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm .... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło








Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji "na most").
A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
wkładał ten narząd jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
uniosła kolana.
Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
... raptem; buch! Ustał ruch.
Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
malutki, skulony, choć akt nie skończony!
Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
I płacze, narzeka na los swój niewieści,
wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.












Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski. W tym czasie druga kradnie wasz portfel.
- Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też !
 
     
toxic8606 
Friend
TĘPICIEL GŁUPOTY



Wiek: 31
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 199
Skąd: te białe myszki ??
Wysłany: 15 Marzec 2007, 20:42   

Mąż w kuchni robi sobie jajecznicę na nowej patelni. Nagle wchodzi żona:
- Nie rysuj tak po teflonie!
- Sama jesteś poteflon!
_________________
Są tylko dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, ale co do tego pierwszego to nie jestem pewien - A. Einstein
 
 
     
AIMAR 
User


Wiek: 28
Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 11
Skąd: dolnośląskie
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 16 Marzec 2007, 15:02   

Hahaha dobry ten z poteflonem:)

A co robią Kaczyńscy na korcie do tenisa?
Grają w siatkówke.
 
     
toxic8606 
Friend
TĘPICIEL GŁUPOTY



Wiek: 31
Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 199
Skąd: te białe myszki ??
Wysłany: 19 Marzec 2007, 21:23   

Ten mnie rozbroił :grin:

Stoi Hans nad przepaścią i po kolei podchodzą do niego żydzi. Hans mówi do pierwszego:
- Prawa ręka do góry, lewa noga do tyłu i skacz.
Skoczył...
Podchodzi drugi:
- Lewa ręka do przodu, prawą nogę podkurczyć i skacz.
Skoczył...
Po chwili podchodzi Jurgen i mówi:
- Hans, chodź na piwo i daj se z nimi spokój.
- Nie przeszkadzaj! Nie widzisz, że w tetrisa gram??
_________________
Są tylko dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, ale co do tego pierwszego to nie jestem pewien - A. Einstein
 
 
     
cudak 
User


Wiek: 30
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 4
Skąd: Ostrów Mazowiecka
Wysłany: 15 Kwiecień 2007, 01:05   

Idzie dwóch pijanych, z tym że jeden jest zwłaszcza bardziej. Ten bardziej pijany mówi:
- Kazziu, poszeekaj. Odlejmy szię.
- No dobra, to lejmy.
- Kazzzziu, ale wyjmij mnie fujarę, bo nie mogę znaleśśśść.
No to ten grzebie, grzebie mu w gaciach i nie może jakoś znaleźć, więc pomyślał, że zrobi kawał i wyjął z kieszeni ogórka, przystawił koledze i mówi:
- No już wyjąłem. Lej!
Gość leje i leje. Wreszcie skończył. Mniej pijany mówi:
- A teraz ci go urwę! Patrz! Mam go w ręce!
- Aha!
- No i jak, co czujesz?
- No, mam pełno krwi w butach...



Siedzą Czesław z Romanem na murku. Przechodzi moherowa babcia i mruczy:
- Oooo... siedzą - orzeł z g*wnem!
Po chwili.
- Dobra, to ja już frunę - mówi Czesław.
- Ta, pofruniesz... jak cię ktoś łopatą podrzuci.



Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da.
Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika. Po przeglądzie mechanik mówi:
- Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba odwieźć na miejsce..



Spotyka się na basenie trzech oldbojów: Steve, Mike i John. Po krótkiej sesji pływackiej wszyscy trzej stoją pod prysznicem, nadzy jak ich Bozia stworzyła.
Nagle dzwoni komóra. Krótka chwila konsternacji i Mike sięga nagle w okolice pachy i wyciąga komórę: "Halo... tak, tak, to ja... no... no to pa". Pozostali zdziwieni pytają:
- Ej, stary, skąd ty wytrzasnąłeś tę komórę?
- A, wiecie, jak mi rok temu wszczepiali bajpasy, to poprosiłem lekarza, żeby mi tu taką fałdkę pod pachą zrobił i sobie tam nosze komórę, gdy idę na basen albo na plażę.
Po chwili znowu dzwoni komóra. Na to drugi oldboj-Steve sięga w okolice biodra i wyciąga komórę: "Halo... dobra, będę o dziewiątej... cześć".
Mike i John patrzą zdziwieni. Steve tłumaczy:
- Wiecie, gdy mi w tamtym roku wstawiali sztuczny staw biodrowy, to poprosiłem lekarza, żeby mi taką fałdkę na biodrze zrobił i sobie tam nosze komórę, gdy idę na basen albo na plażę.
John, lekko zdołowany, myśli: "Kurcze, oni maja takie fajne bajery, a ja co?" Pogonił do kibla, urwał kawałek papieru i wetknął sobie między pośladki. Wraca, a tamtych dwóch woła:
- Hej, John, jakiś papier ci z tyłka wystaje!
A John:
- O, znowu jakiś fax przyszedł...



Wnuczek do dziadka:
- Powiedz mi dziadku jak wyglądała twoja noc poślubna?
Dziadek na to:
- Na trzeci dzień rano....
- Hej dziadku, dziadku - przerywa mu wnuczek - powiedz jak wyglądała noc poślubna a nie trzeci dzień.
- Toż mówię. Na trzeci dzień rano.....
- Ale jak to było z nocą? - znów zniecierpliwiony wnuczek przerywa dziadkowi.
- Cicho bądź i słuchaj! Na trzeci dzień rano babka mówi: Wyciągaj bo mi się chce siku.


;-) ;-) ;-) ;-) ;-)
 
     
grundig
User


Dołączył: 27 Maj 2007
Posty: 1
Wysłany: 27 Maj 2007, 15:44   

W dowod przyjazni Bush z Putinem zamienili sie sekretarkami. Po jakims czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi zwiazac wlosy, zalozyc stanik i podluzyc spodnice.
Wkrotce do Putina telefonuje ze Stanow jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuscic wlosy, zdjac stanik i tak skrocic spodnice, z lada moment bedzie mi widac kabure i jaja.
 
     
miku
User


Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 1
Wysłany: 31 Maj 2007, 18:35   

przychodzi baba do lekarza a lekarz w Irlandii
 
     
gyrys 
User


Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 1
Wysłany: 8 Czerwiec 2007, 08:16   

Młode małżeństwo planowało wybrać się na letnie wczasy nad morze. Postanowili, że najpierw pojedzie on, aby wybrać hotel i rozejrzeć się, co warto odwiedzić, po czym miał przekazać wiadomość e-maile'm.
Zrobił tak, lecz pomylił jedną literę w adresie, przez co wiadomość trafiła do pewnej starszej pani, która właśnie dzień wcześniej pochowała męża.
Pani ta, sprawdzając wiadomości, nagle wydała głośny histeryczny krzyk.
Domownicy zaalarmowani hałasem pobiegli sprawdzić, co się stało. Zobaczyli staruszkę omdlałą na podłodze.
Ktoś odczytał wiadomość z ekranu:
- Kochanie, wczoraj dotarłem na miejsce. Wszystko już tu przygotowałem na Twoje przybycie jutro.
Twój kochający mąż.
PS: Strasznie tu gorąco!
 
     
kler20
User


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 1
Wysłany: 26 Czerwiec 2007, 17:03   

Moskwa, rok 1967. Do wielkiego, czerwonego plakatu z napisem: „Już 60 lat komunizmu w Związku Radzieckim” podchodzi student i wyciągniętym z kieszeni kawałkiem węgla drzewnego dopisuje: „I chwat’it’!” („I wystarczy”). Dosłownie po kilku sekundach dopada go dwóch dziwnych panów i bez ceregieli pakują go do czarnej wołgi. Nazajutrz zaczyna się rozprawa sądowa. Sędzia pyta:
– Tawariszcz studient, skażitie nam, skolko wam liet?
Student odpowiada:
– Dwadcat’ czetyrie.
Sędzia kiwa głową i stwierdza:
– Nu, i chwat’it.

heh :grin:

[ Dodano: 26 Czerwiec 2007, 16:04 ]
Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:
– Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!

:grin:
 
     
_RaZoR_
User


Dołączył: 27 Cze 2007
Posty: 1
Wysłany: 27 Czerwiec 2007, 20:04   

Hahahhaah nie moge z tych dowcipów padam.

Słuchajcie
Jedzą dwie świnie jedna sięzerzygała a druga mówi nie dolewaj bo nie zjemy
 
     
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11

Centrum Sony Ericsson cse24.net - darmowe komponenty, loga, dzwonki, motywy, tapety, aplikacje i gry Java na komórkę

Inne strony:

Wkłady kominkowe, kominki, piece kominkowe wolno-stojšce, akcesoria do kominków

Katalog artykułów, web-news24.eu , artykuły reklamowe, Jacquet-Polska.pl, Aktualnosci-24.pl, artykuły tematyczne ukcs.pl.

Forum GSM, dzwonki, telefony.
Darmowe pozycjonowanie - najskuteczniejszy system Linkme.pl