Rozmawiają dwaj skazani:
- Za co siedzisz?
- Za napad z bronią. A ty?
- Za iluzje.
- Jak to?
- No, jestem iluzjonistą.
- Nie wierzę, żeby za to sadzali do więzienia.
- Zaraz ci pokażę. Zdejmij spodnie... Zrób skłon... Czujesz palec w tyłku?
- Tak, czuję.
- No widzisz! A rączki masz tu!
Wiek: 18 Dołączyła: 29 Maj 2007 Posty: 92 Skąd: mam wiedzieć??
Wysłany: 1 Wrzesień 2007, 17:23
To teraz coś ode mnie
»Szły sobie trzy pijane blondynki koło kościoła. Nagle z za rogu wychodzi ksiądz. Blondynki tak się zawstydziły, że schowały się do trzech worków. Ksiądz był tak ciekawy, że podszedł do pierwszego, kopnął go i usłyszał:
- Miauuuuu!!!
Podszedł do drugiego, też go kopnął i usłyszał:
- Chał, chał!!!
Podszedł w końcu do trzeciego, kopnął go i usłyszał:
- Kartofle, kartofle!!!!
***
»Idzie blondynka do apteki i pyta sprzedawczyni:
- Przepraszam, czy są tabletki antykonspekcyjne dowcipne?
- Przepraszam, jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No tabletki antykonspekcyjne dowcipne, bo koleżanka mi mówiła, że tabletki antykonspekcyjne dzieli się na dwie grupy: dowcipne i doustne.
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury ? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student ? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pi*rdoli i poszedł do domu
Wypada kangurzyca z tramwaju na przystanku. Krew na brzuchu. Obłęd w oczach. Inna stojąca na przystanku pyta ją :
- O Matko Boska! Co się Pani stało !
- No niech sobie Pani wyobrazi, że jakiś dresiarz mi w tramwaju torebkę wyrwał !!!
Leci sobie wrona przez las leci, leci ,leci
i zaczęła sobie nucić po chwili tak sie wczuła w muzeykę że zamknęła oczy
w tym momencie jak nie pie***nie w drzewo, spadła na ziemie
wstaje otrzepuje sie
rozgląda sie dookoła troche zdezorientowana:
miau?? hau?? ćwir??
k****a jak to było?!
Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!
- Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował?
Przychodzi chlop do weterynarza:
- Doktorze, swinie nie chca zrec!
- Cóz, musi je pan wyprowadzac codziennie na spacer.
Chlop zrobil, jak mu lekarz kazal, zapakowal swinie do Zuka, wywiózl na polane.
spacerowal z nimi caly dzien. nastepnego dnia rano patrzy swinie i tak nie chca jesc.
wiec pojechal do weterynarza raz jeszcze.
- Panie doktorze, dalej nie chca zrec.
- No to musi Pan isc z nimi na spacer i zrobic masaz.
Jak powiedzial lekarz, tak chlop zrobil. Zapakowal swinie do Zuka, wywiózl na polane.
spacerowal z nimi. robil im masaz. lecz to i tak nie pomoglo.
nastepnego dnia pojechal znów do weterynarza.
-Panie doktorze zrobilem wszystko co pan kazal i tak zrec nie chca.
- No to musi Pan dodac jeszcze masaz erotyczny. posmyrac tu i tam. i napewno beda zrec.
Jak powiedzial lekarz, tak chlop zrobil. Zapakowal swinie do Zuka, wywiózl na polane.
spacerowal z nimi. robil im masaz. smyral tu i tam. robil erotyczne masaze.
Wrócil zmeczony do domu i polozyl sie spac. Rano budzi go przerazona baba.
- Wstawaj, stary! Wstawaj!
- Co?
- Swinie!
- Zra?
- Nie! Siedza w Zuku i trabia
Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setke. Tfu! (spluwa na podłogę) Pier*** matiz....
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! Pier*** matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Je*** matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan
spluwa i
przeklina jakiegoś matiza?
- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową
scanią i ni ch** nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi,
że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciągniesz tym
matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
TFU! Pier**** MATIZ!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum